Bóg mówi do mnie

?Ja jestem krzewem winnym, wy ? latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić? (J 15,5).

W Piśmie Świętym bardzo często widzimy ludzi, którzy się modlą. Również znajdujemy tam wiele modlitw, a wśród nich tę modlitwę, której nauczył nas Pan Jezus, a którą nie tylko znamy na pamięć, ale też codziennie ją odmawiamy. To modlitwa ?Ojcze nasz?. O modlitwie wiemy bardzo dużo. Przede wszystkim to, że jest rozmową z Bogiem. Wiemy też, że modlitwa może być dobra lub zła.

Dobrze się modlimy wtedy, gdy ostatnie zdanie pozostawiamy Bogu. Tak jak Pan Jezus na modlitwie w Ogrodzie Oliwnym, gdy powiedział: ?Ojcze, nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie?. A przykładem złej modlitwy może być prośba, aby Bóg wyrządził szkodę mojemu sąsiadowi. Trzeba tu zaznaczyć, że Bóg wysłuchuje naszych modlitw tak, aby nikt nie zginął, lecz aby każdy miał życie wieczne. Bóg tak wysłuchuje naszych modlitw, abyśmy byli zbawieni.

Przytoczone na początku słowa pochodzą z Ewangelii według św. Jana, a dokładniej z przypowieści o winnym krzewie. Pan Jezus zapewnia nas, że jeśli będziemy ?trwać w Nim?, to będziemy przynosić ?obfity owoc?. Tym obfitym owocem jest nasze zbawienie. Dzieje się tak, gdy jesteśmy zjednoczeni z Panem Jezusem. Zostaliśmy zjednoczeni z Nim przez chrzest, a pogłębiamy tę jedność przez udział w Komunii św. oraz codzienną modlitwę. Można powiedzieć, że gdy się modlimy, to zapraszamy Pana Jezusa, aby nam pomagał w drodze do nieba. Bez Jego pomocy nikt nie może trafić do nieba. Ta Jego pomoc jest konieczna dla naszego zbawienia.

Żeby to lepiej zrozumieć, to przywołam pewne zdarzenie. Tato ze swoim synkiem szli przez las. Nagle na drodze napotkali przewrócone przez wiatr ogromne drzewo. Chłopiec podbiegł do leżącego drzewa i próbował je usunąć z drogi. Zaparł się mocno nogami, a przy tym głośno sapał i stękał. Aż jego twarz poczerwieniała z wysiłku. Tato przez chwilę przypatrywał się wysiłkom swego syna, a następnie zapytał: ?Czy wyczerpałeś już wszystkie możliwości??. Zasapany chłopiec odpowiedział: ?Tak, tato. Już nie mam więcej sił?. A tato mu odpowiedział: ?A ja sądzę, że nie wyczerpałeś wszystkich możliwości. Nie poprosiłeś mnie o pomoc?.

Gdy się modlimy, to prosimy Pana Jezusa o pomoc. Wtedy wyczerpujemy wszystkie możliwości.


bp Wiesław Szlachetka


 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w listopadzie...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama