Święty Józef

Z Ewangelii nie wiemy o nim zbyt wiele. Ani razu nie słyszymy jego głosu. Słyszymy jednak jego myśli i rozterki, kiedy orientuje się, że jego żona będzie mamą. On wie, że nie jest tatą tego Dzieciątka. Myśli więc, że najlepiej będzie, jeśli się rozstaną. Nie jest jednak w gorącej wodzie kąpany ? nie podejmuje ważnej decyzji natychmiast. Postanawia przespać się i nazajutrz zdecydować, co zrobi.

I kiedy zasypia, śni mu się anioł. Opowiada mu o wszystkim, o czym nie powiedziała mu Maryja. Jej milczenie nie było ukrywaniem przed mężem tajemnicy. Nie mówiła nic, bo tego, co ją spotkało, nie dało się zwyczajnie opowiedzieć. Zaufała Bogu, że poradzi sobie jakoś z Józefem. I tak się stało.


Jej mąż obudził się i już wiedział, że jej nie zostawi. Będzie się nią opiekował i dbał o Dzieciątko, które się narodzi. Wiedział, że został wybrany na ziemskiego tatę Bożego Syna.


Jest przy Maryi w Betlejem, kiedy rodzi się Jezus. Wkrótce, znowu we śnie ostrzeżony przez anioła, zabiera oboje do Egiptu, by uchronić Bożego Syna przed śmiercią, którą szykuje dla Niego król Herod.


Później wracają wszyscy do Nazaretu, gdzie żyją spokojnie we troje ? on zarabia na życie jako stolarz, Jezus pewnie mu pomaga, gdy jest już starszy. Nikt w okolicy nie wie, że to nie jego syn. Nikt pewnie by nie uwierzył. Ale Józef wierzy. I towarzyszy dorastającemu Jezusowi.


Ostatni raz Ewangelia pokazuje nam Józefa z Maryją i Jezusem, gdy idą na święto Paschy do Jerozolimy. W drodze powrotnej orientują się, że Chłopca nie ma z nimi. Dopiero po trzech dniach znajdują go w świątyni. Józef nie odzywa się, to Maryja pyta Syna, dlaczego nie pomyślał, że będą się o Niego martwić. Nie rozumieją Jego słów, kiedy dziwi się, że Go szukali, nie wiedząc, że jest u Ojca. Tak jakby zapomnieli, kto jest Jego Ojcem.


Dalej o Józefie nie ma już ani słowa. Kiedy dwadzieścia jeden lat później nastąpią kolejne trzy dni pustki, gdy wszystkim zda się, że Jezus zginął na dobre ? przy Maryi nie będzie już męża. Może, gdy powtórzą Jej słowa anioła wypowiedziane przy pustym grobie w wielkanocny poranek, uśmiechnie się? ?Czemu szukacie żywego wśród umarłych?? zabrzmi znajomo. Przypomni sobie, jak oboje z Józefem usłyszeli: ?Czemuście mnie szukali??.


Anna Moszyńska

 

Kolejny numer Małego Pielgrzyma

już w kwietniu...

Facebook

Mały Pielgrzym poleca

Reklama
Reklama



Copyright: Wydawnictwo BERNARDINUM Sp. z o.o.

 
Realizacja: MGDESIGN.PL